Cześć.
I w końcu piąteczek! Napiszę krótką notkę! Będzie ona znowu o Guczim. Notka o Nusi znajdzie się tu za około tydzień :P Zacznę od początku... Guczi przeżył dwie operacje... Jedna to sterylizacja i wyrywanie niektórych ząbków. Zacznę od zębów. Guczi gdy skończył ok 5-6 miesięcy, zaczęły mu rosnąć nowe ząbki. No okej nowe ząbki, super, będzie miał już stałe zęby! Tylko problem tkwił w tym, że jeszcze stare nie powypadały. I tak się stało z paroma trzonowymi, z dwoma kłami u góry i jednym na dole, iż jeden mu sam wypadł... Kiedyś coś słyszałam i czytałam na ten temat i się dowiedziałam, że yorkom trzeba u lekarza wyrywać kły. Ale wiele właścicieli yorków mówiło, że to bzdury i że one same wypadną. Aha! Sama się przekonałam na własnej skórze! I to jest w ten sposób. Gdy rosną nowe zęby to stare praktycznie są martwe. Stałe potrzebują miejsca i przestrzeni, szukając tego rozpychają się i stare zaczynają mieć coraz mniej miejsca do wypadnięcia. Gdy już nowe zęby są większe, stare nie mają szans na 'uwolnienie się' . Jak właściciel zignoruje takie zdarzenie, to stare i nowe kły skręcają się wokół siebie, a wtedy w przyszłości pies będzie miał problemy z dziąsłami, co wiąże się z innymi kosztami... Dobrze, jeśli tego się nie zignoruje to pies musi dostać lek nasenny i przechodzi zabieg. Ze zwykłymi nie ma tego problemu co z kłami. Kły mają to do siebie, że na zewnątrz wystają tylko w 1/3 całego zęba, a 2/3 znajduje się w dziąśle. Dlatego weterynarz jest zmuszony do przecinania dziąsła i dopiero wtedy do wyrywania, a potem pies ma szwy w pysku. Chcę tym postem zachęcić Was, a wręcz zmusić do regularnych wizyt u weterynarza ze szczenięciem, jak i zarówno z dorosłym psem! Jeśli ma się stałego weterynarza, który opiekuje się Waszym psem od małego, to z nim trzeba ustalać regularną datę wizyt. On wtedy wie jak Wasz pies przechodził okres dorastania. I zaglądajcie czasami do pyszczka swojego czworonożnego przyjaciela, do puki nie skończy tych 7-9 miesięcy. Mój psiak przez tydzień musiał jeść same mięciutkie rzeczy, żeby nie doszło do podrażnienia ran w pysku. Także radzę Wam sprawdzać co się dzieje u Waszych psów! Jest do informacja dotycząca nie tylko właścicieli Yorków, ale też i innych psów!
Teraz będzie o kastrowaniu. Co tu dużo mówi, chyba każdy wie na czym to polega ;) Moim powodem było znaczenie terenu przez Gutka w domu. Ale dowiedziałam się o wielu pozytywnych rzeczach, które są związane ze sterylizacją. Zabieg ten ma pozytywny wpływ na psa. Przedłuża życie psu, piesek jest bardziej odporny na choroby i w przypadku samców mniej śmierdzi :) Wiele takich informacji dowiedziałam się od Psi Świat! Wielkim pozytywem dla mnie było to, że mój samczyk bardzo dobrze zniósł ból. W ogóle nie było po nim widać, że był operowany! Skakał, bawił się, biegał! Bardzo się z tego cieszę! Życzę tego każdemu psu i właścicielowi! Nawet nie wiecie jaka to jest wielka radość, jak Wasz pies 'wariuje' po operacji, a byliście nastawieni na to, że będzie cały czas leżał i spał.
Gutek przez caaaały czas, gdy pisałam posta gryzł KONG'a. Teraz mu go wzięłam i schowałam, ciekawe czy znajdzie :) Bardzo polecam tą zabawkę, naprawdę pies ma wielką radochę gryząc to, a także my z tego korzystamy, bo gdy pies to dostanie mamy dużo wolnego czasu. Pies gryzie to nawet, gdy nic w nim nie ma! Masuje sobie dziąsła, zapobiega powstawaniu kamienia nazębnego i relaksuje psa, co sprawia, że nie będzie miał ochoty gryźć naszych butów itp. Bardzo polecam, mimo ceny! Gdybym miała wybór kupić to, to z pewnością bym mu kupiła! Najmniejszy rozmiar, jaki ma Gucio czyli XS jest dla psów do 2 kg i ma ok 5.5 cm. kosztował uwaga... 38 zł! tak... Ale gorąco polecam! Serdecznie pozdrawiam Was i Wasze czworonogi!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz