Hej. Dziś będzie notka o zabawce dla psa. W tym rzecz, że to nie jest zwykła zabawka ;). KONG to firma, która produkuje wspaniałe zabawki dla zwierząt. Znajdziecie tam odpowiednie zabawki dla swojego pupila psa, kota, gryzoni itp. Wykonane są z bardzo wytrzymałego kauczuku. Są dostępne w kolorze czarnym i czerwonym. Czym się różnią? KONG czerwonego koloru jest uniwersalny, lecz czarny to Extreme. Czerny KONG jest dla psów, które mają mocny ścisk szczęki. Zabawkę tą dopasowuje się do wielkości swojego psa. Dostępne rozmiary to: xS, S, M, L, xL, xxL. Ja mam xS (5,5 cm). Są KONGi różnego rodzaju. Są zwykłe ( jak ktoś nie wiem w kształcie bałwanka), w kształcie kości, zapobiegające powstawaniu kamienia nazębnego, interaktywne, w kształcie piłeczki i wiele innych ;) Jest naprawdę wiele zalet tej zabawki, a jakie one są to napiszę w innym poście. Zabawka ta uspokaja, relaksuje i dba o potrzeby psa.
Jest ona pomocna nie tylko psom, ale i nam. Kiedy nie mamy czasu bawić się z psem, to ta zabawką jest wspaniała w takich sytuacjach. Ale kiedy jeszcze można ją używać to w kolejnej notce ;D W następnym poście będzie więcej informacji na temat tych zabawek. Serdecznie pozdrawiam ;D
środa, 26 grudnia 2012
piątek, 14 grudnia 2012
Krótko, zwięźle i na temat! ;D
Cześć.
I w końcu piąteczek! Napiszę krótką notkę! Będzie ona znowu o Guczim. Notka o Nusi znajdzie się tu za około tydzień :P Zacznę od początku... Guczi przeżył dwie operacje... Jedna to sterylizacja i wyrywanie niektórych ząbków. Zacznę od zębów. Guczi gdy skończył ok 5-6 miesięcy, zaczęły mu rosnąć nowe ząbki. No okej nowe ząbki, super, będzie miał już stałe zęby! Tylko problem tkwił w tym, że jeszcze stare nie powypadały. I tak się stało z paroma trzonowymi, z dwoma kłami u góry i jednym na dole, iż jeden mu sam wypadł... Kiedyś coś słyszałam i czytałam na ten temat i się dowiedziałam, że yorkom trzeba u lekarza wyrywać kły. Ale wiele właścicieli yorków mówiło, że to bzdury i że one same wypadną. Aha! Sama się przekonałam na własnej skórze! I to jest w ten sposób. Gdy rosną nowe zęby to stare praktycznie są martwe. Stałe potrzebują miejsca i przestrzeni, szukając tego rozpychają się i stare zaczynają mieć coraz mniej miejsca do wypadnięcia. Gdy już nowe zęby są większe, stare nie mają szans na 'uwolnienie się' . Jak właściciel zignoruje takie zdarzenie, to stare i nowe kły skręcają się wokół siebie, a wtedy w przyszłości pies będzie miał problemy z dziąsłami, co wiąże się z innymi kosztami... Dobrze, jeśli tego się nie zignoruje to pies musi dostać lek nasenny i przechodzi zabieg. Ze zwykłymi nie ma tego problemu co z kłami. Kły mają to do siebie, że na zewnątrz wystają tylko w 1/3 całego zęba, a 2/3 znajduje się w dziąśle. Dlatego weterynarz jest zmuszony do przecinania dziąsła i dopiero wtedy do wyrywania, a potem pies ma szwy w pysku. Chcę tym postem zachęcić Was, a wręcz zmusić do regularnych wizyt u weterynarza ze szczenięciem, jak i zarówno z dorosłym psem! Jeśli ma się stałego weterynarza, który opiekuje się Waszym psem od małego, to z nim trzeba ustalać regularną datę wizyt. On wtedy wie jak Wasz pies przechodził okres dorastania. I zaglądajcie czasami do pyszczka swojego czworonożnego przyjaciela, do puki nie skończy tych 7-9 miesięcy. Mój psiak przez tydzień musiał jeść same mięciutkie rzeczy, żeby nie doszło do podrażnienia ran w pysku. Także radzę Wam sprawdzać co się dzieje u Waszych psów! Jest do informacja dotycząca nie tylko właścicieli Yorków, ale też i innych psów!
Teraz będzie o kastrowaniu. Co tu dużo mówi, chyba każdy wie na czym to polega ;) Moim powodem było znaczenie terenu przez Gutka w domu. Ale dowiedziałam się o wielu pozytywnych rzeczach, które są związane ze sterylizacją. Zabieg ten ma pozytywny wpływ na psa. Przedłuża życie psu, piesek jest bardziej odporny na choroby i w przypadku samców mniej śmierdzi :) Wiele takich informacji dowiedziałam się od Psi Świat! Wielkim pozytywem dla mnie było to, że mój samczyk bardzo dobrze zniósł ból. W ogóle nie było po nim widać, że był operowany! Skakał, bawił się, biegał! Bardzo się z tego cieszę! Życzę tego każdemu psu i właścicielowi! Nawet nie wiecie jaka to jest wielka radość, jak Wasz pies 'wariuje' po operacji, a byliście nastawieni na to, że będzie cały czas leżał i spał.
Gutek przez caaaały czas, gdy pisałam posta gryzł KONG'a. Teraz mu go wzięłam i schowałam, ciekawe czy znajdzie :) Bardzo polecam tą zabawkę, naprawdę pies ma wielką radochę gryząc to, a także my z tego korzystamy, bo gdy pies to dostanie mamy dużo wolnego czasu. Pies gryzie to nawet, gdy nic w nim nie ma! Masuje sobie dziąsła, zapobiega powstawaniu kamienia nazębnego i relaksuje psa, co sprawia, że nie będzie miał ochoty gryźć naszych butów itp. Bardzo polecam, mimo ceny! Gdybym miała wybór kupić to, to z pewnością bym mu kupiła! Najmniejszy rozmiar, jaki ma Gucio czyli XS jest dla psów do 2 kg i ma ok 5.5 cm. kosztował uwaga... 38 zł! tak... Ale gorąco polecam! Serdecznie pozdrawiam Was i Wasze czworonogi!
I w końcu piąteczek! Napiszę krótką notkę! Będzie ona znowu o Guczim. Notka o Nusi znajdzie się tu za około tydzień :P Zacznę od początku... Guczi przeżył dwie operacje... Jedna to sterylizacja i wyrywanie niektórych ząbków. Zacznę od zębów. Guczi gdy skończył ok 5-6 miesięcy, zaczęły mu rosnąć nowe ząbki. No okej nowe ząbki, super, będzie miał już stałe zęby! Tylko problem tkwił w tym, że jeszcze stare nie powypadały. I tak się stało z paroma trzonowymi, z dwoma kłami u góry i jednym na dole, iż jeden mu sam wypadł... Kiedyś coś słyszałam i czytałam na ten temat i się dowiedziałam, że yorkom trzeba u lekarza wyrywać kły. Ale wiele właścicieli yorków mówiło, że to bzdury i że one same wypadną. Aha! Sama się przekonałam na własnej skórze! I to jest w ten sposób. Gdy rosną nowe zęby to stare praktycznie są martwe. Stałe potrzebują miejsca i przestrzeni, szukając tego rozpychają się i stare zaczynają mieć coraz mniej miejsca do wypadnięcia. Gdy już nowe zęby są większe, stare nie mają szans na 'uwolnienie się' . Jak właściciel zignoruje takie zdarzenie, to stare i nowe kły skręcają się wokół siebie, a wtedy w przyszłości pies będzie miał problemy z dziąsłami, co wiąże się z innymi kosztami... Dobrze, jeśli tego się nie zignoruje to pies musi dostać lek nasenny i przechodzi zabieg. Ze zwykłymi nie ma tego problemu co z kłami. Kły mają to do siebie, że na zewnątrz wystają tylko w 1/3 całego zęba, a 2/3 znajduje się w dziąśle. Dlatego weterynarz jest zmuszony do przecinania dziąsła i dopiero wtedy do wyrywania, a potem pies ma szwy w pysku. Chcę tym postem zachęcić Was, a wręcz zmusić do regularnych wizyt u weterynarza ze szczenięciem, jak i zarówno z dorosłym psem! Jeśli ma się stałego weterynarza, który opiekuje się Waszym psem od małego, to z nim trzeba ustalać regularną datę wizyt. On wtedy wie jak Wasz pies przechodził okres dorastania. I zaglądajcie czasami do pyszczka swojego czworonożnego przyjaciela, do puki nie skończy tych 7-9 miesięcy. Mój psiak przez tydzień musiał jeść same mięciutkie rzeczy, żeby nie doszło do podrażnienia ran w pysku. Także radzę Wam sprawdzać co się dzieje u Waszych psów! Jest do informacja dotycząca nie tylko właścicieli Yorków, ale też i innych psów!
Teraz będzie o kastrowaniu. Co tu dużo mówi, chyba każdy wie na czym to polega ;) Moim powodem było znaczenie terenu przez Gutka w domu. Ale dowiedziałam się o wielu pozytywnych rzeczach, które są związane ze sterylizacją. Zabieg ten ma pozytywny wpływ na psa. Przedłuża życie psu, piesek jest bardziej odporny na choroby i w przypadku samców mniej śmierdzi :) Wiele takich informacji dowiedziałam się od Psi Świat! Wielkim pozytywem dla mnie było to, że mój samczyk bardzo dobrze zniósł ból. W ogóle nie było po nim widać, że był operowany! Skakał, bawił się, biegał! Bardzo się z tego cieszę! Życzę tego każdemu psu i właścicielowi! Nawet nie wiecie jaka to jest wielka radość, jak Wasz pies 'wariuje' po operacji, a byliście nastawieni na to, że będzie cały czas leżał i spał.
Gutek przez caaaały czas, gdy pisałam posta gryzł KONG'a. Teraz mu go wzięłam i schowałam, ciekawe czy znajdzie :) Bardzo polecam tą zabawkę, naprawdę pies ma wielką radochę gryząc to, a także my z tego korzystamy, bo gdy pies to dostanie mamy dużo wolnego czasu. Pies gryzie to nawet, gdy nic w nim nie ma! Masuje sobie dziąsła, zapobiega powstawaniu kamienia nazębnego i relaksuje psa, co sprawia, że nie będzie miał ochoty gryźć naszych butów itp. Bardzo polecam, mimo ceny! Gdybym miała wybór kupić to, to z pewnością bym mu kupiła! Najmniejszy rozmiar, jaki ma Gucio czyli XS jest dla psów do 2 kg i ma ok 5.5 cm. kosztował uwaga... 38 zł! tak... Ale gorąco polecam! Serdecznie pozdrawiam Was i Wasze czworonogi!
poniedziałek, 10 grudnia 2012
Psi HAUL ! ;D
Hejka!
Dzisiejszy post będzie o psich zakupach! Wszystko co kupiłam oczywiście pokażę w linkach. Więc zacznę od opisu i linków ;) Zakupione rzeczy :
- smakołyki dla psa
http://www.zooplus.pl/shop/psy/gryzaki_dla_psa/bosch/207534
I krótki opis. Są to kostki na oko ok 2-3 cm. Dla yorka nie zbyt się to sprawdza, bo trzeba łamać, ale dla Nusi są odpowiednie :) Najważniejsze, że im smakuje.
-torebeczka na 'snacki'/ przysmaki.
http://www.zooplus.pl/shop/psy/miski_karmniki_dla_psa/pojemnik_na_karme/284295#more
Mała torba, idealna dla yorka, mi nie potrzeba większej ;) Właśnie szukałam takiej małej :) Ja mam koloru niebieskiego :).
- kocyk
http://www.zooplus.pl/shop/psy/legowisko_dla_psa/koce_dla_psa/rozne_koce/32967
Kocyk jest cudowny! Kawa z mlekiem z czarnymi łapkami! Milusieńki w dotyku! Cud, miód i orzeszki :)
-miski
http://www.zooplus.pl/shop/psy/miski_karmniki_dla_psa/ceramiczna/104480
Ja kupiłam dwie. Naprawdę są ładniejsze niż na zdjęciu! Ciężkie, nie przesuwają się ;) Dla yorka idealna! Pojemność to 250 ml.
-warkocze do gryzienia ze skóry
Przepraszam, ale nie mogę znaleźć ich... To są na oko 20 warkocze ze skóry wołowej...
-płyn do pielęgnacji oczu
http://www.zooplus.pl/shop/psy/maszynki_pielegnacja_psa/pielegnacja_oczu_uszu/pielegnacja_oczy/30809
O tym jeszcze nic nie mogę powiedzieć... Po pewnym czasie użytkowania napiszę coś o nich :) Powiem, że użyłam już ich raz i naprawdę dobrze czyści brązowy nalot wokół oczu :) Bardzo fajna końcówka :)
-płyn do pielęgnacji uszu
http://www.zooplus.pl/shop/psy/maszynki_pielegnacja_psa/pielegnacja_oczu_uszu/pielegnacja_uszy/30810
Na razie go nie używałam, iż paczka przyszła dzisiaj :) Będę go używać po kąpieli ...
-zgrzebło/szczotka
http://www.zooplus.pl/shop/psy/maszynki_pielegnacja_psa/szczotki_zgrzebla/szczotki_pies/32825
Bardzo fajna szczotka. Trzeba uważać przy wrażliwych miejscach, bo są to druciki i mogą podrażnić... Bardzo fajnym rozwiązaniem są otwierane/ odczepiane druciki, który ściągają martwą sierść ze szczotki :) Polecam, ale powiem, że kupując tę szczotkę myślałam, że będzie lepszej jakości...Ale i tak się cieszę. Ja mam tą mniejszą...
Po ok miesiącu użytkowania napiszę recenzję. Z tego wszystkie zrobiły na mnie wrażenie miski, kocyk, kropelki, torebka, smakołyki i szczotka... Tych warkoczy ze skóry nie polecam... . Te zakupy głównie kierowane są do Gucia, bo Nuczka już wszystko ma, ale myślę, że mój yorkuś się z nią podzieli :)
Zapomniałabym o kurteczce :) Już podaję linka :)
http://allegro.pl/ubranko-pikowka-dla-psa-polar-z-odblaskiem-r-l-i2858950820.html
Ja mam polarek koloru niebieskiego i rozmiar M. Jenak jest troszkę długa, ok 2 cm za długa. Szerokość ok. Na początku mu odstawała na udach, ale po dłuższym użytkowaniu się dopasowała do niego. Tak jak w opisie nie krępuje ruchów pieska, nie przeszkadza w załatwianiu psich spraw! Mój Gutek się super w tym czuje! :) Polarek milutki. W następnej notce dam zdjęcie Gutka w niej :)
Jeszcze jedna rzecz jaką nabyłam. Cały czas za mną 'chodziła'. Jest to KONG! Ja mam rozmiar XS.
Pozdrawiam serdecznie i polecam zooplus.pl i kurteczkę!
Dzisiejszy post będzie o psich zakupach! Wszystko co kupiłam oczywiście pokażę w linkach. Więc zacznę od opisu i linków ;) Zakupione rzeczy :
- smakołyki dla psa
http://www.zooplus.pl/shop/psy/gryzaki_dla_psa/bosch/207534
I krótki opis. Są to kostki na oko ok 2-3 cm. Dla yorka nie zbyt się to sprawdza, bo trzeba łamać, ale dla Nusi są odpowiednie :) Najważniejsze, że im smakuje.
-torebeczka na 'snacki'/ przysmaki.
http://www.zooplus.pl/shop/psy/miski_karmniki_dla_psa/pojemnik_na_karme/284295#more
Mała torba, idealna dla yorka, mi nie potrzeba większej ;) Właśnie szukałam takiej małej :) Ja mam koloru niebieskiego :).
- kocyk
http://www.zooplus.pl/shop/psy/legowisko_dla_psa/koce_dla_psa/rozne_koce/32967
Kocyk jest cudowny! Kawa z mlekiem z czarnymi łapkami! Milusieńki w dotyku! Cud, miód i orzeszki :)
-miski
http://www.zooplus.pl/shop/psy/miski_karmniki_dla_psa/ceramiczna/104480
Ja kupiłam dwie. Naprawdę są ładniejsze niż na zdjęciu! Ciężkie, nie przesuwają się ;) Dla yorka idealna! Pojemność to 250 ml.
-warkocze do gryzienia ze skóry
Przepraszam, ale nie mogę znaleźć ich... To są na oko 20 warkocze ze skóry wołowej...
-płyn do pielęgnacji oczu
http://www.zooplus.pl/shop/psy/maszynki_pielegnacja_psa/pielegnacja_oczu_uszu/pielegnacja_oczy/30809
O tym jeszcze nic nie mogę powiedzieć... Po pewnym czasie użytkowania napiszę coś o nich :) Powiem, że użyłam już ich raz i naprawdę dobrze czyści brązowy nalot wokół oczu :) Bardzo fajna końcówka :)
-płyn do pielęgnacji uszu
http://www.zooplus.pl/shop/psy/maszynki_pielegnacja_psa/pielegnacja_oczu_uszu/pielegnacja_uszy/30810
Na razie go nie używałam, iż paczka przyszła dzisiaj :) Będę go używać po kąpieli ...
-zgrzebło/szczotka
http://www.zooplus.pl/shop/psy/maszynki_pielegnacja_psa/szczotki_zgrzebla/szczotki_pies/32825
Bardzo fajna szczotka. Trzeba uważać przy wrażliwych miejscach, bo są to druciki i mogą podrażnić... Bardzo fajnym rozwiązaniem są otwierane/ odczepiane druciki, który ściągają martwą sierść ze szczotki :) Polecam, ale powiem, że kupując tę szczotkę myślałam, że będzie lepszej jakości...Ale i tak się cieszę. Ja mam tą mniejszą...
Po ok miesiącu użytkowania napiszę recenzję. Z tego wszystkie zrobiły na mnie wrażenie miski, kocyk, kropelki, torebka, smakołyki i szczotka... Tych warkoczy ze skóry nie polecam... . Te zakupy głównie kierowane są do Gucia, bo Nuczka już wszystko ma, ale myślę, że mój yorkuś się z nią podzieli :)
Zapomniałabym o kurteczce :) Już podaję linka :)
http://allegro.pl/ubranko-pikowka-dla-psa-polar-z-odblaskiem-r-l-i2858950820.html
Ja mam polarek koloru niebieskiego i rozmiar M. Jenak jest troszkę długa, ok 2 cm za długa. Szerokość ok. Na początku mu odstawała na udach, ale po dłuższym użytkowaniu się dopasowała do niego. Tak jak w opisie nie krępuje ruchów pieska, nie przeszkadza w załatwianiu psich spraw! Mój Gutek się super w tym czuje! :) Polarek milutki. W następnej notce dam zdjęcie Gutka w niej :)
Jeszcze jedna rzecz jaką nabyłam. Cały czas za mną 'chodziła'. Jest to KONG! Ja mam rozmiar XS.
Pozdrawiam serdecznie i polecam zooplus.pl i kurteczkę!
wtorek, 4 grudnia 2012
Informacja! ;)
W niedzielę lub w poniedziałek pojawi się nowy post, który będzie na temat 'HAUL ZAKUPOWY' oczywiście związany on będzie z Mikołajkami :) Wszystko co kupiłam moim psiakom pokażę w linkach, iż kupuję to na zooplus.pl Więc wszystko będzie pokazane, a jest tego sporo ;) Pozdrawiam!
niedziela, 2 grudnia 2012
sobota, 1 grudnia 2012
Miły dzionek :)
Cześć wszystkim! ( O ile ktoś tu jest :) )
Jak powiedziałam, dotrzymałam słowa i jest nowy post, ale jednak przepraszam za porę :) Notka będzie dość krótka... Będzie o dzisiejszym dniu jaki spędziłam z psiakami :D Szczerze mówiąc podejrzewałam, że będzie on bardziej zwariowany, bo zazwyczaj w soboty wymyślam fajne i nowe zabawy :) Idzie grudzień, a z nim urodziny mego brata. Ma przyjechać rodzina i mama mnie poprosiła, abym poszła do sklepu po papier do pieczenia. Ok, powiedziałam sobie 'nawet dobrze, bo z Guciem się przejdę...' . Idę do sklepu, jak zawsze pojawia się uśmiech na większości twarzach na widok Gucia. Do sklepu mam ok 1km. Wracam ze sklepu, Gucio zrobił to i owo i poszliśmy do domu :) Gdy wchodziłam na podwórko słyszę telefon mi dzwoni, patrzę 'mama' odbieram i słyszę 'idź jeszcze po folie aluminiową', nie ukrywam, że byłam zła, bo bardzo zmarzłam i marzył mi się już dom... Dobrze, po krótkiej rozmowie z mamą poszłam z powrotem. Wchodzę do sklepu i widzę jak się pani pod nosem uśmiechnęła :) Ok, kupiłam już co miałam kupić i wracamy. Idziemy, idziemy i nagle Gucio zaczyna ciągnąć i się szarpać... A że miałam słuchawki w uszach, wyciągnęłam i patrzę, że Gucio ciągnie do Wilczura, którego posiadają nasi sąsiedzi. Fajnie to wyglądało jak taka mała 2,5 kg kuleczka leci do ok 45 kg psa. Obwąchali się przez płot i poszliśmy dalej... Mam zdjęcia z tego wypadu, ale dodam potem, bo mi się coś z komórką stało i nie łączy z komputerem. Potem Gucio odpoczywał, a ja z mamą pitrasiłam. Gdy już się wygrzał na podgrzewanej podłodze w kuchni, wyprowadziłam go na podwórko. Zostawiam go tam, on załatwia swoje sprawy, a ja zostawiam mu uchylone drzwi do przedpokoju i drapie w drzwi do domu jak chce wejść. I czekam, i czekam i go nie ma. Wołam go, bo słyszałam jak wcześniej szczekał na polach... Ok, pomyślałam, jak za 5 min nie przyjdzie, to pójdę go poszukać, bo jeszcze się gdzieś zgubił, bo było już bardzo ciemno. Minęło 5 min i ani znaku życia z jego strony. Wychodzę do przedpokoju i znalazła się zguba. Guczi po prostu wszedł do domu i nie drapał, żeby go wpuścić. Tak mi ulżyło, bo tak się o niego martwiłam... Dodam jeszcze, że mój tata z bratem robili porządki na podwórku i Nuczka dziś z nimi czas spędziła. Poganiała sobie po polach i się z nimi pobawiła.
Noo, to chyba tyle na dziś, dodałam jak obiecałam :) Dodam zdjęcia Gucia jak miał 3 miesiące, teraz ma 7 mies. i 8 dni :) Nuczki zdjęcie też się jakieś znajdzie :)
Pozdrawiam:)
P.S
Zdjęcia mi przeskoczyły, powinny być pod całym tekstem, ale już nie mogę tego zmienić :(
Jak powiedziałam, dotrzymałam słowa i jest nowy post, ale jednak przepraszam za porę :) Notka będzie dość krótka... Będzie o dzisiejszym dniu jaki spędziłam z psiakami :D Szczerze mówiąc podejrzewałam, że będzie on bardziej zwariowany, bo zazwyczaj w soboty wymyślam fajne i nowe zabawy :) Idzie grudzień, a z nim urodziny mego brata. Ma przyjechać rodzina i mama mnie poprosiła, abym poszła do sklepu po papier do pieczenia. Ok, powiedziałam sobie 'nawet dobrze, bo z Guciem się przejdę...' . Idę do sklepu, jak zawsze pojawia się uśmiech na większości twarzach na widok Gucia. Do sklepu mam ok 1km. Wracam ze sklepu, Gucio zrobił to i owo i poszliśmy do domu :) Gdy wchodziłam na podwórko słyszę telefon mi dzwoni, patrzę 'mama' odbieram i słyszę 'idź jeszcze po folie aluminiową', nie ukrywam, że byłam zła, bo bardzo zmarzłam i marzył mi się już dom... Dobrze, po krótkiej rozmowie z mamą poszłam z powrotem. Wchodzę do sklepu i widzę jak się pani pod nosem uśmiechnęła :) Ok, kupiłam już co miałam kupić i wracamy. Idziemy, idziemy i nagle Gucio zaczyna ciągnąć i się szarpać... A że miałam słuchawki w uszach, wyciągnęłam i patrzę, że Gucio ciągnie do Wilczura, którego posiadają nasi sąsiedzi. Fajnie to wyglądało jak taka mała 2,5 kg kuleczka leci do ok 45 kg psa. Obwąchali się przez płot i poszliśmy dalej... Mam zdjęcia z tego wypadu, ale dodam potem, bo mi się coś z komórką stało i nie łączy z komputerem. Potem Gucio odpoczywał, a ja z mamą pitrasiłam. Gdy już się wygrzał na podgrzewanej podłodze w kuchni, wyprowadziłam go na podwórko. Zostawiam go tam, on załatwia swoje sprawy, a ja zostawiam mu uchylone drzwi do przedpokoju i drapie w drzwi do domu jak chce wejść. I czekam, i czekam i go nie ma. Wołam go, bo słyszałam jak wcześniej szczekał na polach... Ok, pomyślałam, jak za 5 min nie przyjdzie, to pójdę go poszukać, bo jeszcze się gdzieś zgubił, bo było już bardzo ciemno. Minęło 5 min i ani znaku życia z jego strony. Wychodzę do przedpokoju i znalazła się zguba. Guczi po prostu wszedł do domu i nie drapał, żeby go wpuścić. Tak mi ulżyło, bo tak się o niego martwiłam... Dodam jeszcze, że mój tata z bratem robili porządki na podwórku i Nuczka dziś z nimi czas spędziła. Poganiała sobie po polach i się z nimi pobawiła.
| Moja Kochana Nusia! ;* |
| Skarbek Gucio 3 mies. ;P |
Pozdrawiam:)
P.S
Zdjęcia mi przeskoczyły, powinny być pod całym tekstem, ale już nie mogę tego zmienić :(
Subskrybuj:
Posty (Atom)